sobota, 5 grudnia 2009

Nudna sobota jest powodem do nagłej śmierci...

Nudzę się...i się pochwalę moimi najważniejszymi (chyba) rzeczami.
Tak więc, czas na zdjęcie :D



Pierwszą (główną) postacią (rzeczą) na tym zdjęciu jest...KOT. Najbardziej rzuca się w oczy.
Nazywa się Cain i ma pół roku. Jest rudy i głupi. Przynieśliśmy go w worku, gdyż nie chciał usiedzieć na rękach. Był bardzo zdziczały. Gryzł wszystkich i wszystko dlatego też nazwałam go Cain. Po tygodniu zmienił się w słodkie, kochane maleństwo, które się tuli do wszystkiego. Lubi nawet psa. Daje mu swoje myszy. Oczywiście niektórzy go znają z dwóch ciekawych epizodów. Pierwszy: Nasrał mi na łóżko. Drugi: Nasikał mi na łóżko. Podobno dlatego, że nie zwracam na niego uwagi. Codziennie siada mi na kolanach (przy tym strasznie drapiąc) i mrucząc. Śmierdzi...ale przynajmniej nie własnym gównem jak pies, który tak przy okazji jest homoseksualny. Ale psa i tak kocham...kota też, chociaż to nie wybaczalne iż sra mi na łóżko i o 2 w nocy łazi pod oknem mojego pokoju.
Kolejnym łatwo zauważalnym i ważnym dla mnie przedmiotem jest łóżko. Śpię na nim oczywiście. Zwykle mam różową pościel (musi pasować do koloru pokoju, który jest...różowy). Po za spaniem, także na nim umieram podczas ciężkich chorób takich jak: grypa żołądkowa. Co prawda skrzypi i powoduję iż budzę się z bólem w kręgosłupie i tak bym je nie oddałam.
Gitara - Mam ją tydzień. Uczę się grać. Co prawda po tygodniu jedyne kogo można kochać to własne dziecko (chociaż w tym wypadku ta miłość powstaje jeszcze przez 9 wcześniejszych miesięcy), ale co z tego. Przyjęłam ją pod własny dach i pokochałam jak własną (jest braci...kupili ją na w spółkę lecz ja uważam iż jest moja) Mam zamiar na niej rozpocząć moją karierę brzdękolenia, która za pewne skończy się brudnym ubraniem (plamy po pomidorach trudno sprać).
Kolejny przedmiot to "rOoOosSsShHhHooOOOoOowAaaA EM PE trójka" [czyt. różowa mp3], którą dostałam od braci z okazji 15 urodzin. Ją także przyjęłam pod dach i pokochałam. Musieli mi jeszcze kupić nowe słuchawki, bo tamte oryginalne z mp3 się zepsuły (ja ich nie zepsułam). Znajdują się na niej: piosenki, zdjęcia, odcinki True Blood, Odcinki Hellsing i teksty piosenek. Kocham ją i nie oddam. Mam gdzieś, że jest różowa.
Także pewno zauważyliście osłonkę od lustrzanki. No cóż gdybym położyła tam lustrzankę to nie mogłabym zrobić zdjęcia, tak więc osłonka ją symbolizuję. Nie jest moja...brat ją kupił i powiedział, że sprzeda, ale tego nie zrobił. Chciał ją sprzedać po tym jak spowodował wypadek (nic się nikomu nie stało, po za samochodowi). Ale jakoś sobie poradzili...
Więcej ważnych rzeczy nie pamiętam...za każde przewinienia wobec z nich serdecznie żałuje i postanawiam się poprawić...i więcej wobec nich nie grzeszyć.
Czuję się jak na spowiedzi -.-
(nie wypisałam ludzi, bo ludzi nigdy nie uznawałam, za rzeczy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz